Arkadiusz Czapla
Kontakt:
e-mail : Napisz do mnie
GG : 4974783


SEO Stats powered by MyPagerank.Net
Blog > Komentarze do wpisu

Ciasto dla cukrzyków - przepisy na ciasta dla cukrzyków



Przepisy na ciasta dla cukrzyków



Stevia rebudiana to niewielka roślina, pochodząca z Ameryki Południowej. Indianie Guarani używali jej już setki lat temu, zanim została ona odkryta przez zachodnich naukowców.

W wielu krajach Ameryki i Azji stewia używana jest powszechnie do słodzenia kawy, herbaty i słodkich potraw. W Unii Europejskiej nie jest jednak dopuszczona jako środek spożywczy i choć Szwajcarzy, Amerykanie i Japończycy nie mają obiekcji co do zażywania stewii, to nasi decydenci są ciągle sceptyczni i przeciągają procesy zarejestrowania stewii w nieskończoność. Może kryje się za tym coś innego? Może istnieje obawa o cały przemysł cukrowy?

Stewia robi od paru lat furorę w Niemczech, można ją kupić w sklepach ze zdrową żywnością, w aptekach i w wielu sklepach internetowych, które specjalizują się w tych produktach. Nie mija tydzień, żeby przeróżne media od pierwszego programu telewizyjnego, poprzez RTL do prasy codziennej, nie donosiły o stewi i to w samych superlatywach.


Jak widzę, stewię można kupić już w Polsce, mam nadzieję, że zainteresowanie nią będzie wzrastać. Stąd moja chęć rozpowszechnienia przepisów na niezwykle zdrowe smakołyki.

Stewia jest naturalnym, zdrowym i bezkalorycznym zamiennikiem cukru i wszystkich sztucznych słodzików. Smakuje najbardziej, gdy odpowiednio ją dawkujemy. Niestety nie możemy dowolnie zastępować cukru we wszystkich przepisach na ciasta i musimy uwzględnić różnice w objętości stewii i cukru. Jednak w mojej książce chciałabym przybliżyć tajniki pieczenia z tą słodką, zdrową roślinką.

Moim życzeniem jest wpłynąć na świadomość Czytelników i towarzyszyć im w drodze do zdrowego żywienia.

Nie będę ukrywać, że nie zawsze udaje się zastąpić cukier stewią. W takich przypadkach cukier zastępuję ksylitolem. Więcej o nim można przeczytać w Internecie1.

1 Opis produktu na stronie: http://www.bogutynmlyn.pl/go/_info/?id=814&page

Niektórzy mogą zadać mi pytanie, dlaczego słodzę wszystko stewią, a nie ksylitolem?

Z dwóch ważnych przyczyn preferuję stewię, a mianowicie:

1. Dzienna dawka ksylitolu nie powinna przekroczyć 50g i jakby zacząć tak niekontrolowanie go używać - łyżeczka marmolady, szklaneczka lemoniady, kawałek
ciasta, dwa naleśniczki, kawa, herbata... no i łyżka wieczorem „na ząb” - to przeczyszczające właściwości ksylitolu dadzą nam się we znaki. Poza tym cukrzycy muszą szczególnie uważać. Wielokrotnie niższy indeks glikemiczny to wspaniały współczynnik, jednakże niekontrolowane spożywanie tego cukru może być też zwodne.

2. Druga przyczyna jest czysto ekonomiczna - prawdziwy fiński ksylitol nie jest tani, a buteleczka stewii, która wystarcza mi na wiele miesięcy, kosztuje 20-30 zł. Stewia ma zero kalorii, nie ma żadnego wpływu na wydzielanie insuliny, dlatego jest bezpieczniejsza dla cukrzyków i szczególnie zalecana dla ludzi zagrożonych cukrzycą albo dla tych, u których cukier jest ciężko ustawialny.

Pieczenie ze stewią będzie dla wielu nową przygodą kulinarną, początkowo może trochę egzotyczną, ale z pewnością przynoszącą wiele korzyści zdrowotnych naszemu organizmowi. O cukrze, jego kaloryczności i szkodliwości nie potrzebuję się w tym miejscu rozpisywać, tym chętniej parę słów poświęcę stewii:

• wysuszone listki stewii są 15 razy słodsze niż cukier,
• proszek uzyskiwany ze stewii jest ok. 300 razy słodszy od cukru,
• stewia jest prawie bezkaloryczna,
• stewia używana w pastach do zębów, działa antybakteriologicznie i w przeciwieństwie do cukru, hamuje paradontozę.

OD AUTORKI

Nazywam się Ewa Parsch, Ŝyję już prawie pół wieku, a gotowanie i pieczenie jest moją pasją od ponad 20 lat. Pochodzę z cukierniczej rodziny i choć w młodości wzbraniałam się od wkroczenia na taką drogę zawodową, teraz chętnie bym nią poszła.

Obecnie mieszkam w Niemczech, od wielu lat prawie nie używam cukru, a od paru lat jestem cukrzykiem. Nie cierpię też żadnych słodzików, bo to czysta chemia i jakoś nie przyswajam nawet c...li light.

Pamiętam czasy sprzed „odkrycia” przeze mnie stewii - wtedy moje życie było ciągła huśtawką: dieta - insulina - napady apetytu na słodkości. Aż pewnego dnia zobaczyłam reportaż o stewii w telewizji lokalnej. Znalazłam wiele informacji w Internecie, wyszukałam sklepy wysyłkowe, porównałam oferty i zamówiłam małą butelkę stewii fluid. Zaczęłam od słodzenia nią napojów, robienia deserów i tak doszłam do ciast. Wykorzystuję stewię w przepisach zarówno tych babcinych, jak i tych bardziej nowoczesnych. Moimi doświadczeniami chciałabym podzielić się z polskimi Czytelnikami.

Widziałam w Internecie aukcje, na których można kupić stewię oraz wiele informacji o niej na stronach internetowych. Mam nadzieję, że wkrótce wszystkie granice zostaną przełamane i stewia wkroczy pod nasze strzechy. Faktem jest, że ta paragwajska roślinka nie jest dopuszczona w EU jako środek spożywczy, ale mimo to ma tu wielu zwolenników, a jeszcze więcej w Szwajcarii, Japonii, Ameryce Północnej i Południowej, tzn. tam, gdzie jest uznana i doceniona.

O STEWII

Stewia używana jest głównie jako słodzik, następnie jako środek antyseptyczny w medycynie i w przemyśle kosmetycznym oraz jako przyprawa. Oto parę przykładów „zasłyszanych” od ekspertów i entuzjastów stewii z całego świata:

• Stewia rozpuszcza się dobrze w każdym ciepłym i zimnym płynie tak, że może znakomicie zastąpić cukier czy miód.

• Stewia nie traci nic przy podgrzewaniu i dlatego można ją używać do pieczenia i gotowania.

• Stewia wzmacnia również w naturalny sposób smak własny wielu owoców, orzechów, soków, jogurtów, przetworów mącznych czy warzyw w zalewie octowej.

• W kosmetyce stewia używana jest jako składnik maseczek. Dodana z paroma kroplami wody do glinki kosmetycznej tworzy papkę zawierającą około 20 różnych soli mineralnych istotnych dla organizmu, takich jak: krzem, magnez, wapń, potas, fosfor, sód i inne oraz cały szereg mikroelementów i pierwiastków śladowych: selen, molibden, cynk (to składniki glinek) i składniki działające na skórę dezynfekująco, absorbcyjnie, łagodząco i gojąco (a to stewia).

• Stewia ma również właściwości oczyszczające, regenerujące, odżywcze i wzmacniające. Dzięki swoim właściwościom działa leczniczo na skórę trądzikową, wypryski i wrzody. Dezynfekuje skórę, absorbuje sebum, bakterie i toksyny, zamyka pory, przyspiesza gojenie się ran. Skóra nabiera świeżego i zdrowego wyglądu.

• Dezynfekujące i bakteriobójcze właściwości stewii wykorzystywane są do produkcji pasty do zębów. Stewia zapobiega tworzeniu się osadów nazębnych i próchnicy. Taką pastę można też utrzeć samemu z 1 łyżki glinki kosmetycznej albo otrębów migdałowych, 2 łyżeczek soli morskiej, 1/2 łyżeczki sody, 20 kropli mięty, 1/2 łyżeczki stewii albo z 2 łyżek (50 g) glinki, 1/2 łyżki soli morskiej i 1/2 łyżeczki stewii i paru kropli mięty. Należy jednak pamiętać, że nasza pasta nie zawiera środków konserwujących i przygotowywać ilości, które możemy zużyć w następnych dniach.

• Ze stewii można przygotować płyn do płukania jamy ustnej i gardła. Przepis to: 1/4 łyżeczki stewii na szklankę ciepłej wody. Taki płyn pomaga na bolące i krwawiące dziąsła, a także na stany zapalne i bóle gardła.

• Esencje i ekstrakty z listków setwii mogą być otrzymywane na wiele sposobów. Większość procesów produkcyjnych to kolejno: otrzymanie roztworów wodnych, odfarbowanie i oczyszczenie przy profesjonalnych metod i urządzeń.

• Roztwór (alkoholowy) stewii można otrzymać w warunkach domowych w następujący sposób: Dowolną ilość wysuszonych liści stewii zalać spirytusem i odstawić na 24-48 godzin, a po tym czasie przecedzić i dowolnie rozcieńczyć roztwór. Zawartość alkoholu w tym roztworze można zredukować poprzez wolne podgrzewanie roztworu (nie gotować!).

• Słodkość płatków stewii może być różna, tzn. jest 10-15 razy słodsza niż cukier i dlatego uzyskany roztwór może być wykorzystany do pieczenia i przygotowywania deserów, ale ja używam najsłodszych dostępnych kropli. Płyn „Stewia Fluid” jest ok. 300 razy słodszy od cukru. Należy więc trochę poeksperymentować, zanim znajdzie się odpowiednią dawkę. Ilość kropli nie ma wpływu na konsystencję wypieków i deserów. Nie tracą one nic poprzez dodanie jednej czy dwóch łyżek płynu mniej, czy więcej.

W tym miejscu chciałabym opisać rodzaje słodzików ze stewii i ich właściwości. Jest ich coraz więcej. Tak duŜo, Ŝe poprzestanę na wymienieniu podstawowych produktów stewiopochodnych.

• Listki stewii - całe liście rośliny stewia rebaudiana, zawierają z reguły 8-12% słodkich glykozydów.

• Proszek z listków - to zmielone liście, proszek ten jest 10-15 razy słodszy niż cukier.

• Ekstrakt stewii - to biały proszek zawierający 40-50% glykosydów.

• Ekstrakt stewii (koncentrat) - to biały proszek zawierający 80-95% glykosydów.

• Stewiosyd - najczystszy ekstrakt zawierający ponad 90% stewiosydu.

• Płynna stewia - to roztwory wodne albo alkoholowe wyżej wymienionych produktów.

Autor: Ewa Parsch

Opinie:

Kiniaaa67
Wszystko w jak najlepszym porządku z zamówieniem. Mama teraz robi mnóstwo potraw dla cukrzyków, o których wcześniej nie miała pojęcia. Wydawało nam się, ze cukrzyk może jeść tylko ciemne pieczywo i warzywa, dzięki tej książce dowiedzieliśmy się, że tak nie jest i że jest bardzo wiele potraf i prostych w przyrządzeniu. Polecam wszystkim tą książkę.

Iza
Bardzo ciekawe przepisy a co najważniejsze łatwe do wykonania :) i pyszne! Polecam wszystkim, którzy chcą zdrowo się odżywiać a do tego uwielbiają słodycze - szczególnie ważne dla chorych na cukrzycę.

Jan Tabiński firma TAST Szczecin
Bardzo udana publikacja. Piękne zdjęcia. Niestety jeszcze nie wypróbowałem przepisów. Na pewno warto nabyć jeżeli ktoś jest zainteresowany wyeliminowaniem z diety cukru rafinowanego - białego zabójcy. Na ten ostatni temat polecam książkę "Sugar Blues - Zniewoleni przez cukier" Williama Dufty; wydawnictwo Hito.

Jola
Poradnik otrzymałam po trzech minutach - płatność kartą czego się nie spodziewałam :) Do zakupu zachęcił mnie fakt, iż czytałam w internecie o tym, że stewia jest zdrowsza niż cukier. Przepisy są proste w wykonaniu i wychodzą słodkie czego też się nie spodziewałam. Atutem są zdjęcia do każdego przepisu. Ogólnie jestem bardzo zadowolona.

Hanna z Warszawy
Bardzo ciekawe i stosunkowo łatwe przepisy na "słodycze" o obniżonej zawartości cukru. Jeszcze co prawda nie wypróbowałam, ale przynajmniej udało mi się już zakupić wyciąg ze stewii w kropelkach.

więcej opinii na stronie ofertowej»

środa, 30 czerwca 2010, zdrowieuroda



TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: